Szukaj na tym blogu

czwartek, 20 lutego 2014

Rewolucja w podręcznikach w szkole a nauka angielskiego

Od paru tygodni Polska żyje planowanymi zmianami w szkołach, które to zakładają wprowadzenie jednego podręcznika dla dzieci w klasie pierwszej. Nie ma tutaj na razie oczywiście mowy o jednej wybranej przez ministerstwo książce do nauki angielskiego. Jak wiecie my jesteśmy generalnie przeciwni nauce angielskiego w oparciu o podręcznik ponieważ nie przynosi ona oczekiwanych rezultatów. Wspominaliśmy również nieco więcej o wadach książek podczas nauki angielskiego podając konkretne przykłady wraz z objaśnieniami. Takie są doświadczenia nasze i ogromnej większości uczących się z nami klientów choć czasem na początku ciężko jest ich przekonać do złamania starych reguł typu: nauczyciel, tablica, podręcznik, gramatyka, teoria. Wracając jednak do tematu to uważamy, że o ile w nauce języka ojczystego podręcznik w szkole jest rzeczą obowiązkową to w przypadku języków obcych książki czy broń boże ćwiczenia są zbędne. 

Nauczanie angielskiego w szkołach musi oderwać się od założonych lata temu standardów i pójść w stronę nowoczesności i innowacyjności. Nauczyciele pozbawieni pomocy w postaci podręczników staną się bardziej kreatywni i będą w stanie lepiej dostosować się do nauczanej grupy uczniów. Ich zadaniem jest jak najbardziej zindywidualizować proces w takim zakresie jakim tylko jest możliwe. Ideałem byłaby sytuacja gdzie dzieciaki uczyłyby się języka obcego w grupach maksymalnie czteroosobowych. Nic jednak nie zastąpi nauki indywidualnej ponieważ jak wynika z naszych doświadczeń to ona jest najbardziej efektywnym rozwiązaniem. Oczywistą rzeczą jest fakt, iż takie rozwiązanie raczej nigdy nie pojawi się w szkołach. Czy ktoś wyobraża sobie angielski face to face dla każdego ucznia w szkole? Chyba nikt :). Chcemy jednak pokazać, że dążyć mamy do tego aby zajęcia języka obcego były jak najbardziej powiązane z zainteresowaniami danej grupy uczniów co przyczyni się zdecydowanie do osiągania lepszych rezultatów. Nie może być tak, iż osoby uczące się w naszych szkołach języka angielskiego od pierwszej klasy kończąc gimnazjum są naszpikowane słówkami wykutymi na pamięć, zasadami gramatyki i teoriami a nie są w stanie swobodnie porozmawiać stanowią znakomitą większość. Mówimy tutaj o 9 latach nauki!

Zamiast inwestować w książki warto pomyśleć o pójściu w stronę tego na czym dzieci teraz najbardziej się znają i co niewątpliwie bardzo je intryguje. Mowa tutaj oczywiście o nowych technologiach zaczynając od komputerów po tablety a na okularach 3D kończąc. O dziwo wczoraj oglądając wiadomości można było usłyszeć również i takie opinie. Naszym zdaniem warto wszelkie za i przeciw wszelkich możliwych rozwiązań dokładnie przedyskutować ze wszystkimi zainteresowanymi tym tematem tymczasem mamy do czynienia z sytuacją kiedy to rządzący jak zwykle najlepiej wiedzą co i jak zrobić a to może w naszym przypadku jak zwykle prowadzić do kolejnej chorej sytuacji. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz