Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 8 września 2014

Błędy w tłumaczeniach z i na angielski - ciąg dalszy następuje :)

Błędy w tłumaczeniu seriali telewizyjnych TVP


Dokładnie dwa dni temu na naszej stronie firmowej pojawił się wpis traktujący o nielogicznym tłumaczeniu z języka angielskiego na polski fragmentu instrukcji. Dzisiaj kontynuujemy ten temat ponieważ tego typu błędy niestety nie dotyczą tylko i wyłącznie prostych instrukcji, które mało kto czyta. Niestety niejednokrotnie pewne wpadki można spotkać chociażby w przypadku seriali telewizyjnych emitowanych w TVP Polonia obdarzonych potocznymi napisami (subtitles) stworzonymi dla rodaków na emigracji, którzy mogą mieć z pokolenia na pokolenie coraz to większe problemy ze zrozumieniem języka swoich przodków. 

Czy gimnazjum to wszędzie gimnazjum?


Osoba intensywnie oglądająca jakikolwiek materiał filmowy z dołączonym do niego tłumaczeniem i znająca dobrze język angielski jest w stanie bez problemu odnaleźć kilka błędów w bezpośrednim tłumaczeniu. Czasami człowiek zastanawia się komu powierzono przygotowanie tekstów gdy na horyzoncie pojawia się poważne uchybienie. Zaznaczamy, iż pomyłek nie jest wiele jednakowoż sam fakt istnienia wydaje się być nieco niepokojący, tym bardziej, że mamy do czynienia z dużą organizacją jaką jest Telewizja Polska.

Ktoś pewnie powie, iż piszą a przykładów nie widać. Prawda jest taka, że raczej ich nie notujemy lecz od czasu do czasu jakieś w głowie zostają. Pewnym dowodem błędu, który może powodować problemy w zrozumieniu przez native speakera może stanowić to zdanie: Mój syn chodzi do gimnazjum. Niestety w tym przypadku osoba tłumacząca postąpiła jak wielu uczniów i za odpowiednik słowa gimnazjum wybrała nie do końca szczęśliwe gymnasium. Dlaczego nieszczęśliwe? Ponieważ w większości osoby biegłe i rdzennie posługujące się językiem angielskim skojarzą to słowo z salą gimnastyczną. To najprostszy tok rozumowania jakim posłuży się Amerykanin, Brytyjczyk czy dobry nauczyciel. Co prawda niektóre słowniki podają definicję słowa gymnasium jako szkoły średniej, charakterystycznej dla niektórych krajów europejskiej gdzie uczniowie przygotowywani są bezpośrednio do rozpoczęcia studiów. Jednakże znając nasze realia doskonale wiemy, iż gimnazja to nie do końca szkoła średnia, która dodatkowo nie jest ostatnim etapem przed studiami wyższymi. 

No dobra tłumacz może się pomylić...


To tylko jeden prosty przykład ale dający wiele do myślenia. Być może będzie potrzeba zasiąść przed telewizorem z kartką w ręku i intensywniej zająć się tym problemem? Zobaczymy. Prawda jest taka, że błędy należy wybaczać. Zdarzają się one każdemu nawet i tłumaczom jednak liczy się waga danego występku. W tej sytuacji każdy może sam ocenić jak poważny był ten w naszym dzisiejszym przykładzie. Jeśli ktoś zna więcej podobnych sytuacji to bardzo zapraszamy do komentowania i podawania swoich doświadczeń w tym zakresie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz